Główne Menu

Wielkie BOOOM ! Moda na turystyczny wynajem nieruchomości

,,Przygarnę turystę” – to jedno z haseł zachęcających nas do wynajmowania nieruchomości. Jeśli macie marzenie o emeryturze w ciepłych krajach, gdzie prowadzicie przytulny pensjonacik w gaju pomarańczowych drzew, sącząc wino na tarasie z widokiem na morze... to może zacznijcie realizować swój plan teraz? Wykorzystajmy potencjał naszego miasta będącego atrakcją turystyczną i zacznijmy zarabiać na zwiedzających! 

Moda na krótkoterminowy najem mieszkań przywędrowała do nas ze Stanów Zjednoczonych. I choć wynajem turystyczny kojarzy się wyłącznie z nadmorskimi czy górskimi miejscowościami – trend ten coraz bardziej ulega zmianie. Staje się popularny we wszystkich większych miastach na terenie naszego kraju! Co w związku z tym? Mamy szansę na kasę, kasę i jeszcze raz kasę! 

Z danych GUS wynika, że w I kwartale 2017 roku liczba turystów korzystających z bazy noclegowej w Polsce zwiększyła się o 8,5%, czyli 5,9 mln osób. Z kolei liczba turystów zagranicznych wzrosła o 4%.  Optymistyczne liczby napływają także z Urzędu Lotnictwa Cywilnego – w Polsce rośnie liczba przewozów pasażerskich (17%-owy wzrost). Rekordy biją też lotniska – na przykład Port Lotniczy Wrocław obsłużył ponad 1,6 mln pasażerów. Jakie wnioski? 

Liczby przemawiają same za siebie. Turystyka w Polsce kwitnie, a co za tym idzie – rozwija się rynek wynajmu turystycznego. Kiedyś był to wyłącznie sezonowy biznes, a dziś możemy czerpać zyski przez cały rok, bo prywatne mieszkania coraz częściej stają się alternatywą dla hoteli i pensjonatów. I to zarówno wśród obcokrajowców przyjeżdżających do naszych miejscowości w celach wypoczynkowych, jak i podróżujących po kraju – w celach biznesowych i turystycznych – naszych rodakach. 

Co pod uwagę bierze poszukujący noclegu turysta? Na pewno odległość mieszkania od lotniska, dworca, zabytków i innych lokalnych atrakcji. Liczy się też oczywiście stawka najmu i rodzaj budynku. Co dokładnie? Zwiedzających, szczególnie obcokrajowców, pociągają miejsca, które wyglądem odbiegają od standardowych hoteli lub apartamentowców. Mamy na myśli małe, przytulne kamienice z wysokimi mieszkaniami. Ładny widok z okna działa na nich jak magnes. 

Krótkoterminowy wynajem mieszkania to także doskonała opcja tymczasowa, która pozwala ograniczyć straty w ,,martwym” okresie, kiedy stali lokatorzy, np. studenci, wyjechali do domów na wakacje. 

Zanim jednak powiemy sobie: ,,stawiam na turystyczny najem krótkoterminowy”, weźmy pod uwagę parę kwestii 😉. 

LOKALIZACJA, lokalizacja, lokalizacja! 

Jeśli przy najmie lokali mieszkalnych jest ona WAŻNA, tak przy najmie apartamentów dla turystów jest KLUCZOWA! Pamiętajmy – nikogo nie skusi mieszkanie położone na obrzeżach miasta, które w dodatku jest słabo skomunikowane z centrum. Liczy się to, co mamy do zaoferowania i czy jesteśmy atrakcyjni dla turystów. 

WYPOSAŻENIE TO PODSTAWA! 

Jeśli myślicie, że najtańsza linia mebli z Ikea wystarczy – to jesteście w błędzie! Turyści oczekują wygody i komfortu – rozkładana sofa jako miejsce do spania? Odpada! Brodzik z marketu, który załamie się pod 2-metrowym gościem zza oceanu? Spodziewajmy się pozwu. Naprawdę, jeśli zainwestujemy w porządne wyposażenie, to będzie nam to służyło na lata. W tym przypadku warto postawić na jakość i przestrzenność.  

WYSTAWIAMY SIĘ NA TACY 

Chodzi nam głównie o to, że oprócz wystawiania ogłoszeń na lokalne czy krajowe portale – poszerzmy swój zasięg. Jeśli zależy nam na zagranicznym turyście, to nie liczmy na to, że będzie szukać ofert na lokalnym, polskojęzycznym serwisie z darmowymi ogłoszeniami. Skorzystajmy np. z portali ainrb.com czy booking.com, które pośredniczą w wynajmie. A naprawdę chętnych nie brakuje, bo wraz z rozwojem technologii coraz częściej rezygnujemy z pobytu w drogich hotelach i szukamy noclegu w prywatnych lokalach, które nie dość, że są tańsze, to i czasem o dużo wyższym standardzie. 

Obie strony na tym skorzystają – osoby szukające noclegu mają szybki dostęp do bazy noclegowej, z kolei właściciele możliwość dodatkowego zarobku. 

I co Wy na to ?🙂  

POSTAWMY NA POMOC 

Niestety wynajem mieszkania na doby wymaga od właściciela dużo więcej wysiłku niż wynajem długoterminowy. Bo, po pierwsze – musimy zapewnić naszym gościom lokum, a po drugie – musimy być w ciągłym kontakcie w trakcie trwania całej współpracy. Poza tym po wszystkich gościach musimy posprzątać i przygotować mieszkanie kolejnym oraz naprawić ewentualne szkody i wymienić zużyty sprzęt. Niewątpliwie wymaga to od nas dużo wyrzeczeń i jest to wyczerpująca praca. Ale, moi drodzy – coś za coś 😀. Wynajem w dużych miastach może przynieść nawet dwa razy większy dochód niż tradycyjny długoterminowy najem!  

Oczywiście każdy z nas marzy o chwili oddechu. Nie chcemy przecież wstawać z kolacji wigilijnej, by wpuścić gości do mieszkania albo odbierać klucze 1. stycznia, tuż po hucznej imprezie sylwestrowej. Czy rzeczywiście ZAWSZE musimy dostosowywać swoje wakacje do grafiku najmu turystycznego? Jeśli odpowiedź brzmi – ,,NIE!”, to mamy rozwiązanie! Znajdźmy firmę zarządzającą i oddajmy się w ręce profesjonalistów – fakt liczy się to z dodatkowymi kosztami (nawet o 20-40% mniejszy dochód 😕), ale nie musimy stresować się wydawaniem kluczy, sprzątaniem, praniem ręczników, myciem podłóg, wymianą żarówek i tak dalej, i tak dalej. Zawsze to jakaś korzystna opcja 😉. 

ROZLICZANIE – co wybrać? 

W przypadku najmu na cele mieszkalne, mamy do wyboru: 

  • Prosty, nieskomplikowany system ryczałtowy – 8,5% podatku od przychodu, nie doliczamy go do swoich innych zarobków. 
  • Pełna skala podatkowa, dochody z różnych źródeł sumują się nam i później możemy rozliczać koszty. 

No dobrze, ale jeśli dochody z najmu spowodują, że przekroczymy próg podatkowy, to co wtedy? Zyski, jakie może przynosić nam wynajem, nie będą już takie atrakcyjne. Przy najmie turystycznym nie mamy niestety wyboru i musimy płacić podatki od całości połączonych dochodów. Z kolei przy standardowym wynajmie mieszkaniowym, możemy wybrać ryczałt i nie sumować dochodów z różnych źródeł. 

Czy to oznacza, że inwestowanie w wynajem turystyczny jest nieopłacalne? Oczywiście, że NIE. Chodzi nam o to, by podejmować decyzję w oparciu o dokładną analizę za i przeciw – czy jest to inwestycja korzystna w naszym mieście, czy nasze mieszkanie ma dobrą lokalizację, jest dobrze skomunikowane i tak dalej. Żeby zarobić, to musimy tanio kupić mieszkanie, dobrze je wynająć i zapewnić niedrogą obsługę. Nie kierujmy się wyłącznie modą lub błyszczącymi ulotkami. 

Rozważając wejście w inwestycję turystyczną, przeanalizujmy wszystkie opcje – również te, dzięki którym będziemy mogli zrezygnować w każdej chwili. Na przykład jeśli nasz biznes nie wypali (a wszystko musimy wziąć pod UWAGĘ! 😕) – postawmy na NAJEM MIESZANY – a więc w trakcie trwania roku akademickiego skupmy się na studentach, a w wakacje na turystach i biznesmenach.  

POLSKA wynajmem stoi! 

Rozwój turystyki sprawia, że wielu właścicieli mieszkań, zwłaszcza w centrum, decyduje się na zmianę charakteru najmu swoich lokali. Zamiast wynajmu długoterminowego, wybierają krótkoterminowy – tak, jest bardziej wymagający, ale przynosi ZNACZNIE większe zyski. 

W samej Warszawie stawki najmu krótkoterminowego zaczynają się od kilkudziesięciu tysięcy złotych. Designerskie nieruchomości lub mieszkania o podwyższonym standardzie, to bagatela nawet 3,5 tysiąca złotych! 😮  

Nie da się ukryć, rozpala to naszą wyobraźnię. Szczególnie gdy żyjemy w mieście, które jest przyjazne dla przyjezdnych. W Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi czy Poznaniu popyt na krótkoterminowe mieszkania jest przez cały rok. Co więcej, są to obecnie najbardziej opłacalne lokalizacje do tego typu inwestycji. Oczywiście nie możemy zapominać o nadmorskich i górskich miejscowościach, które także są popularne – jednak w tym wypadku, musimy zakładać większą sezonowość. Choć i z tym różnie bywa, bo sezon turystyczny ciągle się wydłuża, zmienia się nasz klimat, zmieniają się upodobania wczasowiczów, którzy coraz chętniej wypoczywają, także poza szczytem letniego i zimowego okresu. 

Przykładowo: wynajmując lokal na doby w Gdańsku lub Warszawie, możemy zarobić o 30% więcej niż na najmie długoterminowym. 

Albo spójrzmy na taką kalkulację:

Co z tym zrobić? Na deser pozostawimy Wam przemyślenia na ten temat 😉… 

WARTOŚCI RZĄDZĄ! 

Z analizy Deloitte wynika, że Polska jest jednym z tych państw europejskich, w których ceny nieruchomości rosną najszybciej. W 2016 roku cena za metr kwadratowy w naszym kraju wynosiła, 1.212 euro, czyli o 10% więcej niż rok wcześniej.  

Dlaczego ceny mieszkań w ostatnich latach rosną? Po pierwsze, nieruchomości uznawane są za dobrą inwestycję. Zyski, jakie możemy uzyskać, są zdecydowanie WIĘKSZE niż np. oprocentowanie lokat bankowych. Dlatego osoby, które posiadają jakieś oszczędności, chętnie decydują się na wynajem krótkoterminowy. Po drugie, niskie stopy procentowe to dość tanie kredyty hipoteczne. Po trzecie, obecnie mamy niskie bezrobocie i dobrą sytuację gospodarczą. To wszystko sprawia, że chętnie kupujemy mieszkania na kredyt. 

Słowem ZAKOŃCZENIA 

Naprawdę – inwestowanie w nieruchomości może dać nie tylko zysk w postaci pieniędzy, ale też stać się pasją i budowaniem swojej świadomości. Poznajemy przecież nowych ludzi, ich historie, poszerzamy swoje kontakty, o naszej działalności dowiaduje się więcej osób… Dlatego jeśli mamy nieruchomość, to zastanówmy się nad tym, bo może warto zaoferować rynkowi coś nowego i porządnego – COŚ, CO PO PROSTU POTRAFI SIĘ SPRZEDAĆ! 😀  

Inwestujmy w wynajem! 


Wyraź swoje zdanie ;)