Główne Menu

Pora na latte – Ty też padłeś jej ofiarą? To lepiej sprawdź portfel…

Zapewne lubisz małą czarną, cappuccino lub latte z pianką i zastanawiasz się, jak te przyjemności mogą zrujnować Twój budżet? Otóż okazuje się, że te niewielkie sumy mogą mieć ogromny wpływ na Twoje finanse – wystarczy, że w drodze do pracy lub na zakupy, zatrzymasz się przy kawiarni lub kupisz w kiosku batonika. Niby nic, a jednak… Sprawcą jest, tzw. czynnik latte …. 

 

Kawę podano do stołu 🙂 

Kto z nas nie pije kawy? Owszem znajdą się i tacy, ale załóżmy, że ten gorący napój dla większości populacji , jest co najmniej tak samo ważny, jak chleb. Parzymy go, rozkoszujemy się jego smakiem o poranku, w pracy, czy podczas prywatnych lub oficjalnych spotkań na mieście. Jego fenomen jest o tyle większy, że ceny w kawiarniach typu Starbucks lub Costa Coffee – mówiąc delikatnie – nie należą do najtańszych. A mimo to, jesteśmy skłonni stać w długiej kolejce, po to by otrzymać smaczną kofeinę w ulubionej postaci 🙂….Ach, ten marketing i reklama – jednak potrafią działać na zmysł klientów….  

Dlatego rosnąca popularność kawy, którą możemy nabyć w papierowych kubeczkach, niemalże w każdym zakątku świata, skłoniła amerykańskiego dziennikarza finansowego i mówcę motywacyjnego Davida Bacha – do stworzenia koncepcji czynnika latte. Współczynnik małej czarnej, bo tak potocznie możemy go nazwać – to pojęcie, które powinien poznać każdy, kto po pierwsze – planuje wziąć za pas swoje wydatki i po drugie – pragnie prowadzić bardziej rozsądny i oszczędny tryb życia. 

Czynnik latte – co to takiego? 

Wspomniany David Bach zauważył, że wśród jego znajomych istnieje popularna tendencja do systematycznego marnotrawstwa pieniędzy na zbyteczne luksusy, będące zachcianką, a nie dobrem koniecznym. Rzecz jasna, latte ma tu znaczenie jedynie symboliczne, a wzięło się z niezwykle popularnej ostatnio na świecie kawomanii i umiłowania do tego trunku. 

Czynnik latte, jest pewnym czarodziejskim zjawiskiem, które za pomocą „różdżki”, wyczyszcza Twój portfel z pieniędzy.

Zapytasz jak? W bardzo prosty sposób – przypomnij sobie – może są to te małe, praktycznie niezauważalne wydatki, którym oddajesz się każdego dnia? 🙂  

Nie brzmi to znajomo? Chyba nawet bardzo…😐  

No dobrze, ale czym w praktyce jest mała czarna? Uświadomimy Ciebie – nie to nie tylko kawa! To także niewielkie kwoty pieniędzy, jakie wydajesz na drobne przyjemności. A ten gorący napój jest tego idealnym przykładem. Prawda, że doskonale komponuje się z babeczką w modnej kawiarni? Tak naprawdę są to kwoty, które pozornie nie mają dużego wpływu na Twój budżet, jednak w momencie, gdy podsumowujesz te codzienne wydatki, w skali miesiąca czy roku, zbiera się całkiem pokaźna sumka 🙁  

Rachunek jest bardzo prosty – kupując codziennie w drodze do pracy kawę, np. za 15 zł przez 5 dni w tygodniu, to z Twojego portfela ucieka „zaledwie” 75 zł. Niby nic, a miesięcznie to 300 zł. Czy na pewno chcesz wiedzieć, ile to rocznie? Jak się pewnie dobrze domyślasz są to konkretne pieniądze, które możesz odłożyć lub zainwestować. Pomysłów jest co nie miara – nieruchomości, konta oszczędnościowe, a może kryptowaluty? Nie martw się, jeśli nie wiesz do końca, jak pożytecznie rozplanować swoje wydatki. Po prostu przeczytaj cykl naszych artykułów o oszczędzaniu i inwestowaniu 😉  

Jaki jest Twój czynnik latte?

Przypuszczamy, że znajdzie się jakiś „ananas”, który powie: „nie piję kawy, więc to nie mój problem!” Otóż niestety – to tak nie działa. Współczynnikiem małej czarnej wcale nie musi być latte, espresso, cappuccino czy americano. Niewielkie sumy jakie wydajesz na bułki w biurowym sklepiku czy wręcz całe obiady – śmiało możesz zaliczyć do takiej właśnie kategorii wydatków. Kolorowe gazety, które rzadko czytasz, karnet premium na siłownię, mający zmotywować Cię do ćwiczeń, a który leży niewykorzystany, bo motywacji brak.. Może to być nawet pakiet telewizji satelitarnej, opłaty za karty kredytowe czy debetowe, których nie używasz. Nie wspominamy tu o pączkach, batonikach czy innych słodkościach… 

Czynnik latte ma wiele twarzy, ale jego skutek zawsze jest taki sam – pieniądze wręcz ucieka z konta! 

 

Na tropie „szkodnika” latte!

Jak radzić sobie z małymi wydatkami? Pierwszym, najprostszym czynnikiem jest świadomość. Szybki rachunek sumienia, ale przede wszystkim podgląd i analiza Twoich rachunków za zakupy wystarczy, abyś przekonał się, jak dużo pieniędzy przechodzi Ci przez palce, gdy pozwalasz sobie na nabywanie niewielkich przyjemności. 

Odbudowa finansów naprawdę nie jest trudna – po prostu unikaj jedzenia na mieście. Zamiast wydawać 15 zł w popularnej sieci kawiarnianej na moche z bitą śmietaną i czekoladą – zabierz z domu kubek termiczny lub termos. Wydaje się to proste, ale jakże trudne do zrealizowania 🙁 Aby lepiej przełknąć gorycz oszczędzania pomyśl, że jeśli wydasz mniej pieniędzy, to znacznie więcej zaoszczędzisz, a w dodatku dostarczysz organizmowi o wiele mniej kalorii 🙂 Kuszące, prawda?  

Kolejnym środkiem zapobiegawczym jest prowadzenie domowego budżetu – bowiem czynnik latte w Twoim przypadku może być praktycznie niezauważalny. Po przeanalizowaniu paragonów z różnych sklepów szybko zorientujesz się, że część pieniędzy wydajesz zupełnie niepotrzebnie. Popatrz! – niby zwykła siatka jednorazowa za  15 czy 25 groszy, nie zrobi dużej różnicy. To prawda – tylko może najpierw spójrz, ile niepotrzebnych torebek żyje własnym życiem, poukrywanych w szafkach czy regałach w kuchni. Grosz do grosza, a na jedną latte z pewnością uzbierasz 😉 

Aby uświadomić Ciebie bardziej w kwestii nieplanowanych wydatków, zajrzyj do ciekawego artykułu, którego bohaterem jest filozof Diderot – co on takiego nawyczyniał?

Drobna wymiana

Najlepszym sposobem na to, aby przekonać się jak duże kwoty wyrzucasz w błoto jest codzienne odkładanie do skarbonki czy słoika dokładnie takiej sumy, jaką wydałbyś na bułkę czy kawę w mieście. Dajemy słowo, że już po miesiącu zauważysz różnicę, a Twój pojemnik szybko wypełni się monetami i banknotami. Pomyśl wtedy – czy macchiato z karmelem albo syropem będzie smakowało Tobie równie dobrze jak dotychczas, gdy możesz zaplanować za tę kwotę wakacje swojego życia? 😉  


(Następny artykuł) »

Wyraź swoje zdanie ;)