Kryptowaluty - hit czy kit? | Freenancenow.pl - Merytorycznie o finansach w PL
Główne Menu

Kryptowaluty – hit czy kit?

Bitcoin, Ethereum, Ripple, Litecoin, NEM czy Monero jeśli te nazwy nic Ci nie mówią, to znaczy, że nie wiesz nic o kryptowalutach. Czas to zmienić! Dziś przekażę wam kompendium wiedzy o tym czym są kryptowaluty, jak je zdobyć i czy można na tym zarobić.

Aby zgłębić temat kryptowalut należy zastanowić się na początek czym w ogóle jest waluta i pieniądz? Tym pierwszym określamy głównie monety i banknoty, czyli pieniądze same w sobie. Określenie to używane jest też do nazywania wszystkich środków wymiany. Upraszczając można powiedzieć, że waluta to system pieniędzy stosowany w powszechnym użyciu w danym kraju. Czyli w Polsce tak określimy złotówki, w UK funty a w USA dolary.

Czym natomiast jest pieniądz?

To już nie tak łatwo nazwać czy określić, bo mimo że definicja pieniądza jest jedna to niestety jest skomplikowana i rozbudowana. Najprościej mówiąc pieniądz to środek wymiany, za który jesteśmy w stanie nabyć towary i usługi. Jednak by taki środek mógł funkcjonować i być uznanym za pieniądz musi spełnić kilka warunków, mianowicie musi być:

  • uznanym powszechnie środkiem wymiany i płatności – wszyscy, którzy mają z niego korzystać muszą wiedzieć czemu służy;

  • miernikiem wartości – czyli stanowić odniesienie dla wszystkich innych towarów i usług;

  • wytrzymały – nie powinien się łatwo psuć lub niszczyć;

  • zamienny – każda sztuka musi być identyczna i kupować tyle samo;

  • przenośny – czyli niewielkich rozmiarów, żeby można było mieć go przy sobie;

  • podzielny – aby umożliwić wydawanie reszty;

  • powinien przechowywać wartość w długim okresie – żeby nasze oszczędności były warte tyle samo nawet po wielu latach.

Tyle w temacie definicji odnośnie pieniędzy.

Historia pieniądza – w telegraficznym skrócie.

Nad historią pieniądza nie będę się rozwodzić, można o niej pisać elaboraty lub książki, ja przedstawię wersję o wiele bardziej skróconą.

W prehistorii ludzie potrzebne do życia środki zyskiwali dzięki własnoręcznej produkcji. Wraz z rozwojem wspólnot plemiennych pojawiała się stopniowo specjalizacja: poszczególne grupy zajmowały się produkcją określonych rzeczy, a nadwyżki wymieniały z innymi. Na przykład grupa produkująca miód dokonywała wymiany z grupą produkującą skórę bydlęcą. Wiązało się to z pewnymi problemami, dotyczącymi jakości i ilości wymienianych dóbr. Lekarstwem na te problemy okazał się być pieniądz towarowy. Jakiś towar stawał się środkiem płatniczym, była to na przykład sól lub bydło. W źródłach historycznych można znaleźć około 150 różnych towarów, które pełniły funkcje pieniądza. Problemy wiązały się z podzielnością i jednorodnością tych towarów. Jeśli pieniądzem towarowym było bydło, trudno było mówić o podzielności czy jednorodności: w końcu byk bykowi nierówny. Z tego powodu zastąpiono towary powszechnie stosowanymi metalami, później wprowadzono metale szlachetne – srebro i złoto. Początkowo wprowadzono odważane sztabki, które były niewygodnym rozwiązaniem, a następnie zastąpiono je kawałkami metalu, które łatwo można było liczyć. Pierwotnie były to kulki, ale aby przeciwdziałać psuciu pieniądza, zaczęto je spłaszczać i odbijać na nich pieczęcie. W taki właśnie sposób powstały monety. Posługiwanie się monetami nie było jednak zbyt wygodne. Dlatego rozpoczęto deponowanie ich u złotników, którzy w zamian wydawali kwity depozytowe, potwierdzające ulokowanie monet. Jak nietrudno się domyślić, złotnicy wkrótce przekształcili się w bankierów, a kwity depozytowe w noty bankowe. Pieniądz w postaci monet i banknotów okazał się z czasem mało wygodny. Dużo lepszym rozwiązaniem było umożliwienie korzystania z pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym, bez wypłacania pieniędzy w okienku bankowym. W ten sposób powstał pieniądz depozytowy (bezgotówkowy). W XX w. wynaleziono karty kredytowe i płatnicze umożliwiające dostęp do pieniędzy zgromadzonych na koncie w każdym miejscu na świecie. Infografika niżej przedstawia to w dużo bardziej przystępnej wersji.

A czym jest kryptowaluta?

Skoro mamy już podstawy jesteśmy w stanie porozmawiać o kryptowalutach. Więc kryptowaluty są tak naprawdę przeciwieństwem pieniądza. Według definicji kryptowalutą nazywamy wirtualny system księgowy, opierający się na sieci peer2peer przechowujący informacje o stanie posiadania w umownych jednostkach. Działają one na podstawie kryptologii, czyli tzw. nauki o szyfrach. Wiem… to nie jest takie łatwe, ale zaraz sobie wszystko wyjaśnimy.

Zaczynając po kolei. Przedstawię teraz wam w punktach najważniejsze ich cechy:

  • kryptowaluty są całkowicie wirtualne – nie możesz posiadać ich materialnie, nie mają banknotów i monet, mimo że mają nadany wygląd;

  • jest to system księgowy – to znaczy, że jest to system, w którym zapisujemy informacje w specjalnym kodzie, osobnym dla każdej jednostki, który zawiera wszelkie informacje o przesyłaniu i posiadaniu, dlatego zapobiega jej ponownemu wydaniu czy skopiowaniu. System ten nazywa się w przypadku Bitcoina (najbardziej rozpoznawalnej i pierwszej w obiegu kryptowaluty) Blockchain, jest to zatem innymi słowy zdecentralizowana, rozproszona baza danych, która jak już wspominałam zapisuje wszystkie działania związane z daną kryptowalutą uniemożliwiając prawie całkowicie manipulację w nich i fałszerstwo;

  • działa na zasadzie systemu peer2peer, czyli rozproszony i należący do każdego, nieposiadający centralnej jednostki, organizacji lub miejsca, które go kontroluje i który może decydować np. o zwiększeniu podaży kryptowaluty i przez to spadku jej wartości. O tym, ile danej kryptowaluty znajdzie się w obiegu decyduje jej twórca, na etapie tworzenia systemu;

  • działający na zasadzie kryptologii – to znaczy szyfrów, jest to dziedzina wiedzy o przekazywaniu informacji w sposób zabezpieczony przed niepowołanym dostępem. Współcześnie kryptologia jest uznawana za gałąź zarówno matematyki, jak i informatyki; ponadto jest blisko związana z teorią informacji, inżynierią oraz bezpieczeństwem komputerowym. Kryptologię dzieli się na: kryptografię, czyli gałąź wiedzy o utajnianiu wiadomości oraz kryptoanalizę, czyli gałąź wiedzy o przełamywaniu zabezpieczeń oraz o deszyfrowaniu wiadomości przy braku klucza lub innego wymaganego elementu schematu szyfrowania (szyfru).

Wiemy już mniej więcej czym są kryptowaluty.

Skąd się w ogóle wzięły?

Historia kryptowalut sięga okresu, kiedy głównym nośnikiem danych informatycznych były taśmy magnetyczne. Niestety, wciąż trudno jednoznacznie określić, kto był ostatecznym pomysłodawcą idei kryptowalut. Za jedno z najważniejszych wydarzeń w tej branży uznaje się opracowanie algorytmu Davida Chauma w 1983 roku. Jego wynalazek pozwalał odpowiednio zabezpieczyć przesyłane dane numeryczne oraz zmienić ich treści. Unowocześniona forma wspomnianego algorytmu funkcjonuje do dziś właśnie w systemach operujących kryptowalutami.

Żeby przybliżyć historię całego świata kryptowalut na początku warto przyjrzeć się historii Bitcoina. 31 października 2008 roku w sieci pojawił się Manifest Satoshi’ego Nakamoto, zatytułowany „Bitcoin: Elektroniczny system pieniężny peer-to-peer. W dokładny sposób opisywała i przedstawiała metody wykorzystania sieci P2P w celu stworzenia „systemu elektronicznych transakcji nieopartych jedynie na wzajemnym zaufaniu”. W styczniu 2009 roku powstała sieć Bitcoin a razem z nią pierwszy klient BTC (udostępniony na licencji open source – otwartej dla każdego). Satoshi Nakamoto wykopał wtedy pierwszy blok Bitcoinów (określany obecnie mianem genesis) o wartości 50 BTC. Pierwszy, realny kurs Bitcoina ustalono na podstawie kosztu wydobycia. Było to dokładnie 5 października 2009 roku i za jednego dolara amerykańskiego (1 USD) można było wówczas kupić aż 1309 BTC. Laszlo Haneycz, to programista który zapisał się kartach historii ponieważ 22 maja 2010 roku jako pierwszy wykorzystał Bitcoina w celach konsumpcyjnych. Za 2 pizze w restauracji Papa John’s pizzas w mieście Jacksonville na Florydzie zapłacił on bowiem aż 10 000 BTC co wtedy było równowartością ok 30 dolarów. Pierwsza giełda „Bitcoin Market” powstała w lutym 2010 roku, a więc nieco ponad trzy miesiące przed zakupem tej pamiętnej pizzy. Mimo to, nie podbiła ona rynku. Przez kilka kolejnych lat, największą giełdą wymiany BTC była bowiem uruchomiona kilka miesięcy później (17 lipca 2010 roku) giełda Mt.Gox. Podczas pierwszej sesji kurs BTC ustalony został na poziomie 0.05 USD. Chociaż początkowo Bitcoin służył jedynie jako waluta niszowa, z której korzystano głównie do opłacania usług informatycznych, to z czasem zaczęły interesować się nią coraz większe podmioty. Bardziej przyswajalną wersję znajdziesz na grafice niżej.

Jak je zdobyć? Mining, giełda?

W dużym uproszczeniu, Bitcoina można wykopać (a więc wejść w jego posiadanie na drodze wytworzenia, a nie kupna) rozwiązując skomplikowany problem kryptograficzny. Ten właśnie proces nazywany jest miningiem. Do tego celu potrzeba obecnie komputerów z procesorami o potężnej mocy obliczeniowej. Jak dużej? Porządny domowy komputer z procesorem i7 potrzebowałby do tego celu przeszło… 300 tys. lat. Kiedyś zadania te były dużo prostsze, bowiem Bitcoinów w obiegu znajdowało się mniej. Sieć Bitcoin, zawierająca algorytm samoregulacji i górną granicę 21 mln Bitcoinów, reguluje trudność zadań kryptograficznych, tak by wzrost liczby Bitcoinów nie następował zbyt szybko. W początkowej fazie rozwoju Bitcoina zadania kryptograficzne były znacznie łatwiejsze – waluta aby zyskać na popularności musiała zwiększać swój zasięg ilościowy.

Zatem są dwie drogi jak już wspominałam odnośnie zdobywania kryptowalut można je kupić lub wykopać. Teraz omówię obie możliwości. Co jak i co bardziej się opłaca – i czy w ogóle?

Aby zacząć kopać…

potrzebujemy koparki. Koparka jest to urządzenie – komputer lub karta graficzna – dostosowane do wykonywania skomplikowanych obliczeń, za które otrzymuje się wynagrodzenie w postaci kryptowaluty. Jej wydajność podawana jest w haszach na sekundę (H/s). Koparki mogą działać w oparciu o zestaw kart graficznych lub dedykowanych układów ASIC.

Jak widać na załączonym zdjęciu Jest to złożona z kart graficznych, systemu chłodzenia i zasilania maszyna, jakby tego nie interpretować, deszyfracyjna. Właśnie takie jest jej zadanie, ma swoją mocą przetwarzać zadania matematyczne (hasze) i w zamian jej właściciel dostaje wynagrodzenie w kryptowalucie.

Zanim zaczniemy kupować sprzęt i bawić się z kablami zastanówmy się czy na warto? Rozważmy teraz za i przeciw.

Na początek przyjrzyjmy się kosztom związanym z kopaniem. Możemy do nich zaliczyć:

  1. Zakup/skompletowanie koparki – w zależności od tego czy chcemy sami zbudować urządzenie czy zakupimy je od firmy specjalizującej się w ich budowie koszt może nas wynieść od 10.000 do nawet 50.000 tysięcy.

  2. Konserwacja/naprawa urządzenia – choć koparki wydają się być urządzeniami bezobsługowymi, to nie można zapominać, że mogą się one w trakcie użytkowania po prostu zepsuć, wymagana jest więc ich konserwacja i naprawa, wymiana past chłodzących, czyszczenie z kurzu, wymiana zużytych/popsutych elementów.

  3. Trudność wydobycia – ilość wydobywanych kryptowalut zależy od mocy obliczeniowej urządzenia, ale również liczby górników starających się o ich pozyskanie. To czy inwestycja w koparkę się zwróci – można spróbować wyliczyć na specjalnych kalkulatorach.

  4. Energia elektryczna – koparki to urządzenia “zjadające” prąd. Pracują 24h/7. Rachunki znacząco pójdą zatem w górę. Warto również zastanowić się, czy nie zostanie przeciążona instalacja.

  5. Komfort – w pierwszym odczuciu nie widać tu dodatkowych kosztów. Jednak gdy temperatura w pomieszczeniu, w którym stoi koparka, znacząco wzrośnie, a hałas zacznie przeszkadzać sąsiadom, będzie trzeba zainwestować w porządny wentylator.

  6. Ryzyko zmienności kursu – czyli coś czego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Wahania na kryptowalutach potrafią być bardzo duże. Trzeba więc brać pod uwagę możliwość, że wartość wydobytej “monety” okaże się niewielka.

  7. Czas własny – wielu osobom wydaje się, że wydobywanie krypotowaluty kończy się na podłączeniu urządzenia do sieci. Pracę maszyny trzeba jednak na bieżąco nadzorować. Niewykluczone, że pojawią się błędy, których rozwiązanie okaże się wyjątkowo czasochłonne.

Cały proces budowy możemy zamknąć w czterech krokach:

  • zakładanie portfela – jest to niezbędny element, który potrzebujemy do przechowywania wydobytej przez nas kryptowaluty. Potrzebne jest również przy wymianie, kupowaniu i sprzedawaniu. Jak założyć portfel? Wyszukujesz odpowiedniej strony, na której jest możliwość założenia konta – czyli portfela. Są to na przykład: 4coins, czy jako aplikacja na telefon Mycelium Bitcoin Wallet. Wybierasz tę, która najbardziej odpowiada Twoim wymaganiom załóż konto i gotowe.

  • kompletowanie sprzętu – wybieramy kompatybilne ze sobą podzespoły, tak by zmaksymalizować wydajność naszego sprzętu;

  • składanie sprzętu (hardware) – podpinanie wszystkich sprzętów i umieszczenie na specjalnym stelażu;

  • konfiguracja sprzętu (software) – instalacja całego potrzebnego oprogramowania, niezbędnego przy kopaniu.

Wiesz więc, że to nie jest prosty biznes. Jednak decydujesz się, że staniesz na swoim i będziesz kopał. Czy Ci się to opłaca? Sprawdziłam to na przykładzie Bitcoina.

Użyłam jednego z kalkulatorów opłacalności – podając dane gotowej koparki Antminer S9 oraz średniej ceny prądu z ubiegłego roku w UK w przeliczeniu na złotówki.

Według tego wyliczenia możemy zarobić do ośmiu tysięcy w ciągu roku. Jednak najważniejszy w tym wszystkim jest komunikat wyświetlający się nad kalkulatorem:

Uwaga. Wyliczając opłacalność wydobycia należy uwzględnić, że trudność wydobycia może istotnie zmieniać się w czasie. Wynik podawany przez kalkulator podaje zysk w przypadku wydobywania na chwilę obecną i może istotnie się różnić od wyniku, który będzie aktualny w przyszłości.”

Opłacalność pozostawiam więc Twojej ocenie, jednak przyglądając się: coraz cięższe wydobycie i mniejszą nagrodę za wykopanie bloku oraz niestabilnej sytuacji kursu Bitcoina powoduje, że staje się to coraz mniej opłacalne.

Dlatego też trzeba uważać. Firma Coinhive wypuściła do użytku skrypt, który można umieścić w kodzie źródłowym własnej strony. Przeglądarka, w której ten kod zostanie wyegzekwowany, uruchamia w tle program do kopania kryptowaluty Monero. W zamyśle ma się to opierać na umieszczeniu na stronie reklamy, która ma informować, że strona podejmuje taką praktykę. Jednak nie wszyscy administratorzy stron są uczciwi lub nie są świadomi, że stali się ofiarą ataku. 

Więc może kupić?

Na początek warto założyć konto na jednej z giełd kryptowaluty. Jedną z nich jest Coinbase, która obsługuje nie tylko Bitcoin, ale również Ethereum i Litecoin. Rejestrując się na niej weryfikujesz swój adres e-mail, numer telefonu, metodę płatności i tożsamość po czym możesz swobodnie kupować jedną z czterech najpopularniejszych kryptowalut. Poniżej krótka instrukcja.

Podajesz swoje dane:

Weryfikujesz numer telefonu:

Dodajesz i potwierdzasz formę płatności:

Całość jest intuicyjna i łatwa w obsłudze. W momencie gdy chcemy dokonać zakupu wchodzimy w zakładkę Buy/Sell, wybieramy jedną z walut:

wybieramy metodę płatności i kwotę jaką chcemy przeznaczyć na zakup waluty.

Całość zatwierdzamy wpisaniem kodu SMS i gotowe!

Co jeśli chcemy kupić coś innego niż Bitcoin i najpopularniejsze waluty? Najbezpieczniej (i najtaniej!) Jest wymienić BTC na inną walutę w kantorze. Polecamy Binance jeden z najbezpieczniejszych i najbardziej rozbudowanych kantorów kryptowaluty. Możemy w nim wymieniać między sobą ponad 100 różnych walut. A ponadto bez weryfikacji dokumentem tożsamości możemy dokonać transakcji do 2BTC.

Zakładanie konta jest równie proste. Na początek podajemy swoje dane:

Potwierdzamy zapoznanie się z zasadami bezpieczeństwa:

I weryfikujemy swój numer telefonu:

Pomiędzy kolejnymi ekranami znajdziemy też dodatkowe zabezpieczenia przed botami. Możemy rozwiązać „łamigłówkę” polegającą na przesuwanie puzzla (jak ukończysz pojawi się pasek z czasem i wartością procentową użytkowników, od których jesteś lepszy!)

Czy to się opłaca?

Jak widzimy po wykresach załączonych niżej kurs kryptowaluty nie jest stabilny.

Od wielkich wzrostów przed Bożym Narodzeniem (gdzie Bitcoin osiągał rekordową cenę powyżej 50 tys złotych) obecnie ciągle spada. Jest to dobry moment na kupowanie waluty. Jednak przyszłość pozostaje głęboką niewiadomą.

Na dzień dzisiejszy tak prezentują się statystyki trzech najpopularniejszych kryptowalut.

Bitcoin:

Ethereum:

Litecoin:

Ostatnie wydarzenia mocno zachwiały całym tym rynkiem. Po pierwsze Facebook ogłosił blokadę reklam odnoszących się do kryptowalut. Za oficjalny powód podano, że działanie to „ma to uniemożliwić ludziom reklamowanie produktów finansowych oraz usług, które mogą być kojarzone z wprowadzaniem użytkowników w błąd lub oszukańczymi praktykami promocyjnymi”.

Wiele giełd ostatnio ma również problemy z oskarżeniami o piramidę finansową. Takiej nagonce uległ między innymi bitconnect, taka fala dotarła również do Polski.

Nie można przejść także obojętnie nad doniesieniami odnośnie kradzieży kryptowalut. Chodzi dokładnie o walutę NEM. Hakerzy włamali się do jednego z portfeli Coincheck gdzie ukradli ok. 5% światowych zasobów tej waluty. Przez co tokijska giełda kryptowalut zawiesiła obrót kryptowalutami (za wyjątkiem Bitcoina).

Jednak nie wszyscy odrzucają kryptowaluty i wróżą im koniec. Harunustaspor turecki półprofesjonalny klub piłkarski ogłosił na swojej stronie, że najnowszy transfer, w którym pozyskał w swoje szeregi Omera Faruka Kiroglu opłacił przy użyciu Bitcoina. Dokładnie zapłacił za niego 0,0524 bitcoinów i 2,5 tysiąca lir (ok. 4 tysięcy złotych).


(Następny artykuł) »

Wyraź swoje zdanie ;)