Główne Menu

EKSTREMALNE Janusze w akcji! – czyli polisa turystyczna dla każdego

PÓŁ ŻARTEMPÓŁ SERIO – pytanie do was, co zazwyczaj robimy na wakacjach? Opalamy się, popijamy drinki z palemką, w międzyczasie znajdziemy też czas na zwiedzanie, norma. Czasem też przeżywamy ekstremalne przygody, nurkując na głębokości lub pokonując niebezpieczne trasy narciarskie. To jaki tryb życia prowadzimy na urlopie, mówi dużo o tym, jakiej POLISY TURYSTYCZNEJ potrzebujemy. Dzisiaj trochę wakacyjnie i leniwie, ale z konkretami 🙂. 

Co tu dużo mówić – URLOP to piękny i długo wyczekiwany czas przez wielu z nas. Beztroskie snucie się po uliczkach miast, piękne widoki, reset i naładowanie akumulatorów. Z roku na rok liczba wypoczywających rośnie, ale co tu się dziwić, kiedy każdy z nas uwielbia podróżować. Gdzie najchętniej obieramy kierunek? Grecja, Hiszpania, Włochy, Chorwacja, czyli tereny dobrze nam znane. Zgodnie z wynikami Mondial Assistance, prawie 17 mln Polaków wybrało się w tym roku na wakacje (z czego 74% spędziło urlop w kraju). Z kolei ponad 4 mln Polaków udało się w tym roku na wakacje, za granicę (26%).  

Jedno jest pewne – lubimy WYPOCZYWAĆ (ale to dobrze, im więcej uśmiechniętych, zrelaksowanych i optymistycznych ludzi, tym lepiej będzie się żyło 🙂). Wracając jednak do tematu, porozmawiamy o tym, jak ZABEZPIECZYĆ SIĘ podczas wakacji, aby w razie problemów, NIE ZBANKRUTOWAĆ, nie mieć dodatkowych STRESÓW i przy okazji więcej siwych włosów (w końcu długo wyczekiwaliśmy tego momentu (!)).  

Dlaczego tak ważne jest wykupienie ubezpieczenia na urlopie? Posłużmy się przykładem: Koszt wycieczki do Hiszpanii dla 4-osobowej rodziny to jakieś 8.000 zł. Za ubezpieczenie turystyczne dla całej rodziny na tydzieńzapłacimy jakieś 180 . Za wizytę u lekarza w Chorwacji – ok. 680 zł. Co w przypadku, gdy, np. mąż niefortunnie poślizgnął się na basenie i złamał nogę? Poważne złamanie nogi, przyjmijmy, że w Hiszpanii wraz z transportem medycznym na miejsce wylotu, i z powrotem do domu (w warunkach umożliwiających prawidłowe ułożenie nogi – BIZNES KLASA), to koszt prawie 21.000 zł (!). Jest to ponad 100 razy więcej, niż KOSZT ubezpieczenia turystycznego.  

To był akurat przykład bardzo powszechny, a przecież może zdarzyć się coś bardziej poważniejszego… 

Czy warto się ubezpieczyć? Na te pytanie sami powinniśmy sobie odpowiedzieć. Jeśli stać nas na ponoszenie kosztów leczenia za granicą (a są to stawki, które WIELOKROTNIE (!) przekraczają koszty samej wycieczki), to jak najbardziej. Tylko, pamiętajmy, że cena składki ubezpieczeniowej stanowi maleńki ułamek CENY wycieczki. ZDECYDOWANIE warto wykupić ochronę turystyczną dla siebie i swojej rodziny, należy to jednak zrobić ŚWIADOMIE i Z GŁOWĄ. Czyli jak? Tak, aby mieć dobre ubezpieczenie, i jednocześnie nie ponosić zbędnych kosztów. Chcecie zobaczyć jak to się robi? Przeczytajcie tekst do samego końca, choć już teraz uprzedzamy, że będzie tego sporo 🙂 … 

Niestety, jeśli już kupimy ubezpieczenie turystyczne, to kierujemy się głównie…..CENĄ (no bo czym innym?). Na rynku istnieje dużo tanich ofert, jednak zwyczajnie, nie są one zbyt korzystne (ZAKRES OCHRONY jest zbyt wąski). Oczywiście, jest to lepsze, niż nieposiadanie ŻADNEGO zabezpieczenia, np. na polisaturystyczna.plrzeczywiście jest niedrogo, ale też ich zakres jaki proponują jest OGRANICZONY. 

Na jakie opcje w trakcie wyjazdu, możemy ZWRÓCIĆ UWAGĘ? 

Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ) – dotyczy wyjazdów do UE lub jeśli planujemy urlop na terenie EFTA (Norwegia, Islandia, Lichtenstein, Szwajcaria). ABSOLUTNIE warto ją mieć, tylko też istnieją pewne ograniczenia związane z tą kartą… 

  • Mamy prawo do opieki medycznej, zgodnie z zasadami, jakie panują w danym kraju. Jeśli jakaś usługa jest płatna, TO I TY ZA NIĄ PŁACISZ (!). Jednak po powrocie, możemy ubiegać się o zwrot kosztów w NFZ.  
  • NFZ bez problemu zwraca takie koszty, ale na zasadzie POLSKICH STAWEK. Jeżeli na wakacjach zapłaciłeś więcej, to wyłożyłeś pieniądze z własnej kieszeni… 🙁  
  • EKUZ uprawnia jedynie do korzystania z publicznej służby zdrowia i nie pokryje kosztów leczenia w PRYWATNYCH klinikach. Jeśli w wyniku wypadku, trafiliśmy do prywatnej placówki – będziemy musieli zapłacić za pobyt, a po powrocie do kraju wnioskować o zwrot kosztów. 
  • Koszty ratownictwa i powrotu do domu, nie są pokrywane przez EKUZ.  

Mimo niektórych ograniczeń, naprawdę WARTO posiadać taką kartę. Jej wyrobienie NIC NIE KOSZTUJE i podobno można ją otrzymać już w dniu złożenia wniosku (zwykle zajmuje to jednak kilka dni). Więcej znajdziecie pod tym linkiem

GRUPOWE UBEZPIECZENIE TURYSTYCZNE – w przypadku, gdy wybieramy się na wakacje z grupką znajomych, warto jest sprawdzać warunki grupowych ubezpieczeń, oferowanych przez organizatorów danej wycieczki. Takie polisy grupowe są szyte na potrzeby danej grupy, dostosowane do niej pod każdym kątem: celu wycieczki czy wieku podróżnych (np. wycieczka objazdowa, obóz sportowy, pielgrzymka). Pod względem CENY są znacznie tańsze niż ubezpieczenia indywidualne (przy podobnym zakresie). Dlaczego płacimy za nie mniej? Ryzyko w grupie, zazwyczaj rozkłada się trochę inaczej, niż w przypadku polis indywidualnych, dlatego ubezpieczyciele proponują lepsze oferty. 

Do grupy możemy zaliczyć również RODZINĘ 🙂 (ufffff.. to dobrze). Przyjmijmy, że kupujemy ubezpieczenie indywidualne dla każdego z członków rodziny, (w jednej z firm ubezpieczeniowych) zapłacilibyśmy ok. 200 zł, a grupowo, przy tym samym zakresie 160 zł.  Czysta oszczędność, prawda? 

INDYWIDUALNE UBEZPIECZENIA TURYSTYCZNE – z badań przeprowadzonych przez Diners Club, wynika że 70% z Nas woli zabezpieczać się indywidualnie, ok. 10% korzysta z ubezpieczeń dołączonych, np. do kart kredytowych, 30% samodzielnie się ubezpieczy, a pozostałe 30% z pomocą biura podróży. I tak UBEZPIECZENIA INDYWIDUALNE to najbardziej rozsądna i sensowna wersja ochrony. Możemy je kupić, bezpośrednio na stronie internetowej ubezpieczyciela, u agenta lub w biurze podróży.  

Tylko niezależnie od tego, gdzie je nabywamy MUSIMY świadomie wybrać:

a) zakres ochrony, 

b) sumę ubezpieczenia

c) wyłączenia odpowiedzialności (czego ochrona nie obejmuje).

Takie ubezpieczenie możemy wybrać dla jednej osoby lub całej rodziny. Kupując je musimy także wybrać kraj, do jakiego się udajemy (np. koszty leczenia w USA są kilkukrotnie wyższe (!), niż w Europie), powód naszego wyjazdu (cele wypoczynkowe, rekreacja, a może aktywny, sportowy wypoczynek). Jest to bardzo WAŻNE, bo dla nas niewinne pływanie na desce lub jazda na nartach, może być dla ubezpieczyciela sportem wysokiego RYZYKA.  

Ubezpieczenie indywidualne może być dołączone do naszej karty kredytowej lub abonamentu medycznego. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że możemy posiadać taką polisę. Przykładowo: do abonamentów medycznych Lux Med., możemy mieć dołączone ubezpieczenie podróżne oferowane przez Allianz. Zakres i sumy takiego ubezpieczenia pokrywają koszty leczenia (mając tego typu abonament, nie warto kupować osobnej polisy). Dlatego zanim będziemy chcieli dodatkowo skorzystać z ochrony, zerknijmy w to co posiadamy, bo może wcale nie potrzebujemy dodatkowego zabezpieczenia 🙂. 

No dobrze, to jak wybrać najlepsze ubezpieczenie turystyczne, tak by nie przepłacić i posiadać pełny zakres ochrony? 

PO PIERWSZE, zakres ubezpieczenia, czyli to co musi zawierać, aby nasz wyjazd był w 100% spokojny i bez przykrych niespodzianek: 

  • KOSZTY LECZENIA I ASSISTANCE – zabezpiecza nas w razie konieczności ratowania Naszego zdrowia i życia. Obejmuje swoim zasięgiem: wizyty lekarskie, hospitalizację, transport medyczny, ratownictwo (np. dojazd karetki, akcje poszukiwawcze). W pakiecie mamy również assistance, czyli usługi wspierające (transport medyczny, transport zwłok, pobyt bliskich osób, zakup leków). JEST TO NAJWAŻNIEJSZA CZĘŚĆ UBEZPIECZENIA (!). 
  • ODPOWIEDZIALNOŚĆ CYWILNA (OC) – w ramach tej umowy, odszkodowanie zostanie wypłacone osobom trzecim, jeśli w wyniku wypadku wyrządzimy komuś krzywdę, zniszczymy jego mienie (np. potrącimy osobę, zarysujemy komuś auto (ale nie celowo!)). Czyli posiadamy tzw. OC w życiu i OC w mieniu. To drugi NIEZWYKLE WAŻNY element ubezpieczenia. Bierzemy to (!) 
  • NASTĘPSTWA NIESZCZĘŚLIWYCH WYPADKÓW (NNW) – jest tu mowa zwykle o trwałym inwalidztwie i uszczerbku na zdrowiu, np. utrata nogi, ręki lub bardzo poważne złamania. Do tego typu polisy ZAWSZE załączona jest tabela, która pokazuje jaki procent sumy ubezpieczenia uzyskamy, za dany problem zdrowotny. Jednak, gdy po złamaniu nogi, zostanie ona wyleczona w 100% i nie będzie żadnych ograniczeń jej funkcji, ubezpieczyciel może NIE WYPŁACIĆ ODSZKODOWANIA (bo nie ma żadnego uszczerbku na zdrowiu). Może to być nasza zmora (lepiej odpuścić sobie ten punkt). 
  • UBEZPIECZENIE BAGAŻU PODRÓŻNEGO – czyli jeśli nasz bagaż zostanie zniszczony, zaginie lub po prostu ktoś go sobie przywłaszczy, otrzymamy odszkodowanie. Ubezpieczenia te jednak mają bardzo dużo WYŁĄCZEŃ, jak utracona biżuteria, elektronika, sprzęt sportowy, pieniądze. Co po przeliczeniu wszystkiego wychodzi, że chyba tylko za utracone skarpety i majtki dostaniemy odszkodowanie 🙂, bo już, np. Za zniszczenie walizki przez przewoźnika nic nie dostaniemy. Co jeszcze z negatywów? Ta część polisy jest także bardzo droga (np. za każde 1.000 zł sumy ubezpieczenia dla rodziny, możemy zapłacić dodatkowe 20 zł, w zależności od firmy). Ten punkt zdecydowanie możemy pominąć w naszej ochronie. 
  • UBEZPIECZENIE MIENIA – niektórzy ubezpieczyciele mogą zaproponować nam, ochronę naszego majątku, który zostaje w kraju (czyli wszystkiego co jest cenne w naszym domu). Jeśli posiadamy ubezpieczenie domu, nie warto kupować dodatkowej ochrony. Natomiast jeżeli takiej nie mamy, na pewno warto skorzystać z tego, bo lepszy rydz, niż nic….. 

To są NAJWAŻNIEJSZE elementy, które powinny nas zainteresować przy zakupie ubezpieczenie turystycznego. Gdybyśmy wyjeżdżali jeszcze na jakiś wyjazd sportowy, dobrze byłoby dodatkowo ubezpieczyć nasz sprzęt sportowy i rozszerzyć ten zakres o sport wysokiego ryzyka. Możemy również zastanowić się nad ubezpieczeniem związanym z odwołaniem noclegu lub biletu lotniczego, tylko no właśnie – agenci niechętnie wypłacają odszkodowania w przypadku lotów czarterowych (które są wyłączone z zakresu). 

CO POWINNIŚMY ZAWSZE SPRAWDZAĆ PRZY WYBORZE POLISY TURYSTYCZNEJ? 

Jest kilka ważnych czynników, na które ZAWSZE powinniśmy spojrzeć: 

  • NAJCZĘSTSZE ZDARZENIA – zanim wybierzemy tą jedną konkretną ofertę, warto podpytać naszego ubezpieczyciela, co możemy wziąć pod uwagę. Czyli: LATEM na pewno: oparzenia, zatrucia, problemy z żołądkiem, złamania, skręcenia, urazy związane ze sportem. ZIMĄ: urazy kolan. Częstymi zdarzeniami są także wizyty u lekarza, zakup leków, pobyt w szpitalu, ratownictwo medyczne. Wybierając UBEZPIECZENIE TURYSTYCZNE zawsze sprawdzajmy, czy jesteśmy zabezpieczeni przed NAJCZĘSTSZYMI ZDARZENIAMI. 
  • ZAKRES UBEZPIECZENIA, SUMY UBEZPIECZENIA I SUMY GWARANCYJNE – powinniśmy sprawdzić z jaką firmą ubezpieczeniową mamy do czynienia, i jakiej WYSOKOŚCI (!) będzie nasze ewentualne odszkodowanie. Często się zdarza, że w ulotkach ubezpieczalnia promuje się na sumę 50.000 EUR, a w ogólnych warunkach ubezpieczeniowych okazuje się, że jest to rekompensata zaledwie 10% tej sumy (czyli 5.000 EUR). Taki zapis jest, np. w OC mienia w przypadku Axy. Z kolei PZU podaje od razu kwotę gwarancyjną, nie robiąc nikogo w balona. 
  • WYŁĄCZENIA ODPOWIEDZIALNOŚCI– czyli dlaczego, i w jakich sytuacjach nie otrzymamy odszkodowania od ubezpieczyciela, lub o ile zredukuje te świadczenie. Kiedy może je zredukować? Może w ramach tzw. franczyzy redukcyjnej. Jeśli, np. odszkodowanie wynosi 1.000 zł, franczyza redukcyjna 200 zł, to otrzymamy 800 zł. Te 200 zł to jest taki nasz wkład własny, podobnie jak w Autocasco. Dlatego WYŁĄCZENIA to podstawowa lektura dla każdego, kogo interesuje zakup ubezpieczenia, i to już nawet nie tylko turystycznego, ale jakiegokolwiek.  
  • DEFINICJE – w każdym typie ubezpieczenia są bardzo WAŻNE. Wiadomo, nikt z nas nie lubi czytać regułek, bo jest to nudne, szkolne i od razu zaczyna boleć nas głowa. Niestety nie da się ukryć, że ich czytanie ma OGROMNE ZNACZENIE (bo, np. dla jednej ubezpieczalni pobyt w szpitalu zaczyna się od 3 dni, a w drugiej od 24 h). W jednej jazda konna/ żeglarstwo/ surfing to sporty wysokiego ryzyka (np.w PZU), a w Generali będzie to zwykła rekreacja. Jest to bardzo ważne, bo jeśli będziemy uprawiać wyczynowo jazdę konną, a mamy zakupiony pakiet standard, to w razie wypadku, nie otrzymamy ani grosza.. 
  • ZGŁOSZENIE ZDARZENIA- jeśli przydarzy nam się coś, co wymaga hospitalizacji, to oczywiście nie marudzimy, że wszystko jest okej, i że nic nam nie jest. Najpierw RATUJEMY SWOJE ŻYCIE, później cała reszta. Musimy tylko pamiętać, że często ubezpieczyciele OKREŚLAJĄ TERMINY, w których należy ich powiadomić o nieszczęśliwym zdarzeniu (np.24h). Jeżeli nic poważnego nam się nie stało i potrzebujemy udać się tylko na kontrolę do lekarza – NIE RÓBMY TEGO NA WŁASNĄ RĘKĘ. Zwróćmy się może do centrum alarmowego, które organizuje nam opiekę i współpracuje z placówkami medycznymi. Inaczej możemy nie uzyskać odszkodowania… 
  • RENOMA FIRMY – przy wyborze odpowiedniego ubezpieczenia kierujmy się ZAWSZE marką firmy. Z racji tego, że duże rozpoznawalne agencje ubezpieczeniowe, w przypadku wtopy, mają więcej do stracenia wizerunkowo, warto postawić na sprawdzone firmy. 
  • SKŁADKA – nie patrzmy wyłącznie na składkę. Szukanie NAJTAŃSZEJ OPCJI może się na nas zemścić (!) w momencie wypadku. Moi drodzy, nie ma cudów. Jeśli ktoś oferuje nam tańszą składkę, to nie jest dobrodziejem, musi to jakoś odrobić na rynku. A więc to do nas należy decyzja, co zrobimy… 

Wiadomo, wielu z NAS lubi robić wszystko na ostatnią chwilę. Podobnie jest z ubezpieczeniem, myślimy o wszystkim, ale o własnym zabezpieczeniu na szarym końcu (bo NIGDY nie przewidujemy, że akurat nam może się coś przytrafić). Dlatego przyjmijmy, że kupujemy polisę w trybie last minute. Jeśli chcielibyśmy zobaczyć, które ubezpieczalnie KRÓLUJĄ w Europie, możemy kliknąć w link (mamy nadzieję, że wersja angielska nie przysporzy Wam problemu 🙂). Poniżej przedstawiamy tabelkę najpopularniejszych ubezpieczalni, z głównymi wytycznymi, o których wspominaliśmy powyżej (przykład dla typowego modelu rodziny 2+2). 

 

Przyszedł czas, na wielkie podsumowanie (W KOŃCU (!)). Wiemy, że jest tego sporo, i nie każdy przeczyta ten artykuł od początku do końca. Dlatego jest to TOP 8 REGUŁ, jakimi ZAWSZE musimy się kierować przy wyborze ubezpieczenia: 

  1. Ustalmy ZAKRES UBEZPIECZENIA, jaki nas interesuje. Koszty leczenia, OC to ABSOLUTNA konieczność w polisie (reszta należy do Twojej decyzji). Określmy kwoty sum ubezpieczenia, w zależności od kraju do jakiego się udajemy (w Europie ok.200.000 zł, USA – 500.000 zł). 
  2. Zanim kupimy polisę, SPRAWDŹMY może jesteśmy już ubezpieczeni (!), np. w ramach abonamentu medycznego. 
  3. Jeśli wybieramy się do UE lub do krajów EFTA, wyróbmy Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego. 
  4. Przed zakupem polisy, przeczytajmy dokładnie DEFINICJĘWYŁĄCZENIA i ZAKRES UBEZPIECZENIA. 
  5. W przypadku nieszczęśliwego zdarzenia, zaalarmujmy jak najszybciej centrum alarmowe. 
  6. Gdy musimy ciąć koszty, to nie oszczędzajmy na kosztach leczenia i OC (zrezygnujmy, np. z ochrony bagażu, mienia albo NNW). 
  7. Uprawiając sporty wyczynowe (jazda konna, żeglarstwo, windsurfing i inne), upewnijmy się, że nasza polisa obejmuje w pakiecie ochronę (tych dyscyplin). 
  8. Przed zakupem ubezpieczenia turystycznego, porównajmy konkurencyjne oferty (czasem za ten sam produkt, w różnych firmach możemy zapłacić różne CENY (!)). 

Teraz jesteśmy gotowi do tego, by w końcu się UBEZPIECZYĆ. Cena za kupno polisy to zaledwie ułamek kosztów naszego wyjazdu (i ewentualnych kosztów leczenia, więc może warto o tym pomyśleć? 🙂). Później pozostaje nam tylko ZABAWA (!). Urlop to czas złapania oddechu, całkowitego zresetowania się i naładowania akumulatorów. Tak więc nie bądźmy typowymi Januszami w klapkach, którzy niczego się nie boją i niczego nie przewidują. Zadbajmy o BEZPIECZEŃSTWO swoje i najbliższych – ładujmy siły napędowe w spokoju ducha, bez niespodzianek (oczywiście przykrych).  

POWODZENIA w działaniu! 


« (Poprzedni artykuł)
(Następny artykuł) »

Wyraź swoje zdanie ;)